nikab.

english version below:)

 

Siedzę na podłodze, pod ścianą Nigurah Rai Inernational Airport, Domestic Terminal w Denpasar na Bali. Obok mnie dziewczyna w nikabie, też siedzi oparta o ściane.

Zawsze bałam się tych pozasłanianych pań, bo w mojej głowie nikaby bardzo separowały je od świata, no ode mnie głównie, a ja za bardzo nie umiałam się w tym odszukać. Bardzo lubię ludzi i lubię z nimi gadać, a mam wrażenie że z nimi akurat nie mogłam. Zawsze zastanawiałam się czy to ubranie nie sprawia, że są samotne. I nagle ta dziewczyna podnosi swój nikab i zaczyna malować usta okrutnie czerwoną pomadką. „Po co to robisz skoro i tak nie widać?”  – pytanie wyskoczyło mi samo. Właściwie powinnam się była zastanowić, no ale już było za późno i chyba się opłaciło. „Bo lubię się czuć atrakcyjna” powiedziała Anima, bo tak na imię miała moja sąsiadka. „Tak sama dla siebie”.  Zaczęłyśmy gadać. Poczułam jakby po raz drugi upadł berliński mur – rozmawiałam z dziewczyna, która do tej pory była z jakiegoś mało dostepnego dla mnie świata. Mało tego, okazało się za Anima była z Arabii Saudyjskiej, czyli właściwie jedynego niedostępnego dla mnie kraju, bo nie wpuszczają tam solo podrózniczek. Kobieta może tam wjechać ze swoim włascicielem – ojcem,  mężem lub tzw sponsorem – ale to nie ma za wiele wspólnego z usługami , o których myślicie. Naturalnie wiec wyjęłam go z mojej listy życzeń. Pogodziłam się też, że nigdy nie zobaczę Mekki, mimo, że jest na liście moich marzeń. No coż,  nie wszystkie się spełniają.

Dobrze, ale wracając do Animy – była piekna. Do niedawna nie musiała nosić nikabu, bo była panną. Od tygodnia jest meżatką. Zapytałam czy jest szczęsliwa. Rozpłakała się. Mąż siedział obok, ale dawał jej przestrzeń na swobodną rozmowę ze mną. Odsunał sie nawet trochę, więc nie był zaborczym dupkiem, który za wszelką cenę broni swojego męskiego ego. Przytuliłam ją i zapytałam czy to było zaaranżowane małżeństwo.  „Ja po prostu bardzo tęsknie za moją rodziną” –  powiedziała bardzo dyplomatycznie. Potem jeszcze z jej nieodpowiedzi dowiedziałam się, że go nie kocha, ale to dobry człowiek i że są w podróży poślubnej do Jakarty.  Tu musiałam ją przytulić jeszcze raz, bo teraz jej życie było zbliżone do mojego wyobrażenia o piekle na ziemi; miesiąc miodowy w Jakarcie – w jednym z dwóch najbrzydszych miejsc na ziemi jakie widziałam z nawet najlepszym człowiekiem, którego się nie kocha. Wbiło mnie w tę ścianę przy której siedziałam, bo dotarło do mnie jak nieprawadopodobnie jestem szczęśliwa bo mam wybór.  Anima go nie ma.

Ej no jasne, mogła się zbuntować, uciec jakoś – ja bym pewnie próbowała, ale umówmy się opcje powodzenia rebelii byłyby niewielkie. Nie wiem co oni mogliby jej tam zrobić gdyby próbowała, ale to jest raczej jasne, że nie bardzo mogła nawet pomyśleć o takiej próbie.

Pochyliłam się do pana męża: „ej stary, masz być dla niej dobry”. ‚Wiem”odparł  „bo jest jest cudowna i będę o nią dbał” Wstali i poszli do kolejki by odlecieć do wymarzonej Jakarty. A ja zostałam wbita w ścianę przewdzięczna losowi, że ja mogę decydować.  JA MAM WYBÓR – to tak ładnie dźwięczało w mojej głowie.

♦♦♦ ENGLISH

So here i am sited on the floor of Nigurah Rai Inernational Airport, Domestic Terminal in Denpasar,  Bali leaning against the wall alongside with a black dressed girl wearing nikab.

They scared me, these girls.  They black gowns and nikabs built a conversational wall that i was finding very difficult to cross.  I was always thinking they must be lonely in there.  All of a sudden, the girl rises her nikab and puts a bright red lipstick to her lips. „Why do you do it if none can see it” i pop the question without giving it much of a thought. „Cos I like to feel sexy” she replies „just for myself’. I feel like another Berlin Wall has just dropped downs, as here I am talking to someone who second ago was on a distant planet, almost untouchable though within a reach. Anima was her name and she came from Saudi Arabia, which is one country i may never be allowed to. It does not accept  women solo travellers; you can only enter with your owner: a dad or a husband or a sponsor (no guys. this is not what you think).  So naturally i have crossed out Saudi Arabia of my wish list and so have i done with Mecca  on my dream list. Who said all the dreams come true.

Back to Anima – she was super pretty. It was only recently that she had to start wearing hijab. She got married a week ago. I asked her if she was happy and she cried. I gave her a hug. The husband was sited next to her, but gave her enough space to talk to me.  „Was it a set up?” i asked . „I just  miss my family ” she replied not to answer my question. She was very polite in not answering my questions directly, but of all her little sneak outs i found out she doesn’t love him but he is a really good guy and they are on their honeymoon travelling to Jakarta – one of the two ugliest places I’ve seen on this planet. Now her life was pretty close to my idea of hell; a honeymoon in Jakarta even with the best possible person in the world that you just don’t love. I leaned against the wall as I realised how happy I am just to have a choice. She did not have one.

Sure, she could rebel herself out of this, try to escape somehow, which I would tried to do, but to be honest there was a no or a slight chance of success.

„You better be good to her” I leaned towards her husband. „I know” he said ” I will cos she is amazing” They got up and cued for their flight to Jakarta and I was left there leaning against that wall amazed at the fact that I DO HAVE A CHOICE.

 

 

 

3 Comments

  1. Seeker

    Jak pięknie to opisałaś. Zawsze bardzo się cieszę „spotkaniem” otwartej, tolerancyjnej i odważnej osoby. Zaczęłam Cię obserwować i mam nadzieję, że będziesz pisała częściej.

    Przyjaźniłam się kiedyś z Pakistanką i wydawało mi się, że wszystko jest między nami w porządku. Pewnego dnia po prostu urwała ze mną kontakt. Do dziś nie wiem, dlaczego. Pytałam jej brata, czy wszystko z nią ok i odpowiedział, że tak, jak najbardziej. Mój mąż, Hindus, mówi, że nie powinnam sobie niczego zarzucać. Ja nie miałam nic przeciwko jej praktykom religijnym/społecznym i jeżeli ktoś w tej relacji mógł mieć jakieś „ale” to była to raczej ona. Co próbuję powiedzieć to to, że wydawać by się mogło, że to „biali” nie chcą przełamywać barier z „kolorowymi”, a często jest na odwrót.

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na Seeker Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s